London Sunday

Jest środek zimy, mimo to nie ma tu trzydziestostopniowych mrozów. Lądujesz na Waterloo. W jednym kadrze widzisz szarego Jezusa na krzyżu (jego święto cierpienia będzie już niedługo) i billboard reklamowy z piękną brązową modelką. Intuicyjnie idziesz w jakimś kierunku i potykasz się o opuszczone posłanie bezdomnego, obok którego leży karton z napisem niceday. Gdy podnosisz głowę dziwisz się, że ktoś na środku ulicy postawił ogromną szklaną bryłę, na której wyryto Istanbul inspirations. Później wpadasz na wielki stragan z książkami, fotogeniczny drut kolczasty, szybę, Alaskę.

http://londonflaneur.blog.com/london-sunday/

3 Responses

  1. jm says:

    jak zwykle nic nie rozumiem - tak pomyslalem w pierwszym momencie… ale klinalem w link i bum :) ciesze sie ze zdjec.

  2. Książe Przeciągów says:

    Bardzo ładne. I zdjęcia i tekst.

  3. Beata says:

    juz poniedzialek, dzieki Tobie nadal niedziela

Leave a Reply