Ludzie, którzy nie są pewni wypowiadanych słów, gestykulują, jakby ten dodatkowy język miał potwierdzić ich wypowiedzi lub weryfikować czy są właściwe czy nie.
Z zaciekawieniem patrzę na chłopaka, który najpierw żegna się (znak krzyża), a potem już bez dodatkowych niepotrzebnych ruchów zaczyna delektować się piwem Stella podanym w kuflu Beck.
no, bo mnie dziś olśniło
MG: to nie jest takie łatwe Mieszko
***
oczywiscie że jest łatwe o ile sobie sam nie wmówisz, że nie jest
i tu mój wywód
studiowaleś Polonistyke i jako chłopak ze wsi możliwe że mało kto doceniał na wsi ten fakt
i że mało Cie chwalili
skoro mało Cie chwalili to może nieco wyolbrzymialeś niektore rzeczy (sam sobie), że coś było trudne np.
dzis zdalem egzamin ze spółgłosek, jej ale to był trudny egzamin ale go zdlaem lub odwrotnie
ojej dziś nie zdalem egzaminu z sylab i nigdy go nie zdam…
i potem poszlo mechanicznie
żecie nie jest łatwe
mam same problemy
nie mam sie z czego cieszyc
jestem na GG
dobrze, że już nie masz tego gabinetu psychologicznego
nic nie rozumiem