Szafa

Dwóch Hindusów przywozi mi szafę. Jeden jest z Kenii (nie wygląda na takiego), drugi z Indii. Podoba im się dom, mówią, że jestem szczęściarzem, bo mogę tu mieszkać. Może jestem. Potem ten z Kenii wymienia wszystkie języki w których mówi, pamiętam tylko hindi i suahili, a było ich w sumie z siedem. Ten z Indii przyznaje mi się, przykręcając rączkę do szuflady, że należy do Kościoła protestanckiego, i że bóg jest dla niego najważniejszy. Po chwili odbiera telefon, a gdy go odkłada, widzę na wyświetlaczu wielki krucyfiks z diamentami.

Szafa jest zwyczajna, nie ma pękniętego lustra w drzwiach, nie zachęca do wchodzenia do środka, nie będę spędzał w niej nocy.

Leave a Reply